Strona główna -> Patron

                                                                               
Hymn szkoły

 

Naród silny wiarą,

Potężny miłością,

Głosiłeś Kardynale.

Wierny siewco prawdy,

Obrońco wolności,

Budowniczy na skale.

 

Dachy ojców naszych,

Serca matek naszych,

Ojczystej niwy solą,

Chlubą piękny język,

Piastowskie korzenie,

Kraty ich nie zniewolą.

 

Ludzie górskiej ziemi,

Pracą uświęceni,

Wrośnięci w nią jak drzewa.

Chcemy mężnie bronić

Tej pięknej krainy,

Która Kindze cześć śpiewa.

 

                                            Małgorzata Dorota Ogorzały

  

O PATRONIE SŁÓW KILKA  (album o kardynale Stefanie Wyszyńskim)

 

MYŚLI I AFORYZMY

Ze wszystkich tytułów, jakie nadajemy Matce Najświętszej, ten jest najwspanialszy: Bogurodzica Dziewica, Bogiem sławiona Maryja, Matka Niemowlęcia i Matka wielkiego, mistycznego Chrystusa.

Bóg wstąpił nie tylko w ciało ludzkie, Bóg wszedł całkowicie w życie ludzkie.

Sam Bóg dla mnie się narodził i pochyla się nade mną, dla mnie stał się maleńki i bezbronny-jaki ja jednak jestem ważny!

Ludziom dojrzałym Kościół przed oczy stawia Dziecię, pokazuje żłóbek, sianko, pieluszki, aby poważni i mądrzy ludzie stali się jako dzieci, bo to jest największa mądrość.

Kariera każdego człowieka zaczyna się na ziemi... w pieluszce, choćby dziś nosił mundur ambasadora czy generała, i na pieluszce - może nieco większej-się skończy.

I teolog, i filozof muszą o Bogu myśleć górnie, ale gdy już umęczą tym odgórnym myśleniem, najlepiej zrobią, gdy zwalą się na kolana i pokornie modlić się będą.

Szukajmy boga nie na wysokościach, ale na ziemi - w każdej chwili i w każdej naszej sprawie; pomoże nam w tym Maryja, która nie na wyniosłych ołtarzach Syjonu, ale w sajni - w żłobie, położyła Dziecię Boże.

Najwięcej wolności mamy w kontakcie z Bogiem; jest ona tak wielka, że możemy się oprzeć lub poddać całej miłości Boga.

Nie wystarczy urodzić się człowiekiem, trzeba jeszcze być człowiekiem.

Człowiek współczesny, chociażby niewiele wiedział o Ewangelii i nigdy jej nie czytał, pragnie ideałów, które stawiał Chrystus.

Dla obrony wiary Kościół poświęci nawet wolność, ale dla zachowania wolności nie poświęci nigdy wiary.

Nienawiść można uleczyć tylko miłością.

Słowo jest wyrazem miłości, jest "czerpakiem", który zanurzamy w ogrom Istoty Boga, aby zaczerpnąć z Niej okruszynę miłości i posłać ją dalej.

Jak mądra jest Boża psychologia i pedagogika, która nawet starcom ukazuje ciągle Betlejem.

Bóg nieustannie utrzymuje nas przy sobie - nasze "nic" przy swoim "wszystko"

Drobne i nieznaczne czyny mogą nas uczynić wielkimi, podczas gdy wielkie i sławne mogą nas upodlić, jeśli są złe.

Miłość musi być próbowana, jak złoto w ogniu, tylko mała miłość w ogniu prób kruszeje. Wielka miłość oczyszcza się i rozpala.

Współczesnemu światu potrzeba mądrości kontemplacji, jeśli ma się uratować, a nie zginąć w szumie liści sezonowych mądrości.

Praca jest dążeniem człowieka do człowieka; zawsze wiąże nas z ludźmi; jeśli nie wprost, to przynajmniej pośrednio.

Nie ma prywatnej moralności; wszystko cokolwiek człowiek uczyni, choćby najbardziej skrycie, rzutuje na duchowe oblicze całego narodu.

Chrońmy się pogardy dla kogokolwiek, nawet dla najgorszego człowieka, bo to jest jeszcze człowiek, aż... człowiek!

Im mniej potrafimy odczuć Boga w sobie, tym bardziej upatrujmy Go w braciach naszych.

We wszystkim, co się dzieje z człowiekiem, jest jakaś łaska Boża.

Prawda wypowiadana w słowie - kosztuje. Tylko za plewy się nie płaci. Za pszeniczne ziarno prawdy - trzeba zapłacić.

Ludzie postanowili, aby Boga nie było, ale nie wiedzą, że On nie ma obowiązku stosować się do ich uchwał.

Najlepiej człowiek prosi gdy dziękuje.

Człowiek nie rozwinie w pełni swojego człowieczeństwa i swej osobowości, jeśli będzie tylko myślał dobrze i pragnął dobrze, a nie będzie czynił dobrze.

Uspokojenie wewnętrzne jest niezbędnym warunkiem dla owocnej pracy.

Obywateli nie "produkuje się" w fabrykach; to w rodzinie, pod sercem matek kryje się naród.

Należy w sobie dostrzegać pozytywne wartości, bo nawet w najgorszym z nas jest jeszcze ślad Bożej dobroci.

Na człowieka sytego pracują setki głodnych, niedożywionych, wyzyskanych, żyjących w poczuciu krzywdy społecznej, niesprawiedliwości i doznanego zawodu; są to ludzie, o których nie wolno zapominać, gdy siadamy do stołu.

Każda rzecz wielka musi kształtować i musi być trudna. Tylko rzeczy małe i liche są łatwe.

Najważniejsze jest zwycięstwo w małym, w czymś niesłychanym małym-nad sobą.